Legendarny Ziom. 360 obrót. Spektakularny powrót! W KOŃCU !!!
Link 27.12.2011 :: 17:12 Komentuj (0)
Oto moje moje założenia na 2011.
Rozliczmy się:
ALKOHOLE
SoS ---> wciąż nieoficjalne, ale jest i działa. Dałem 2 degustacje na
300 osób każda + kilka mniejszych (jedną w jadącym pociągu!)! Mam prywatną serię ręcznie robionych
kieliszków i jest coraz więcej osób, które szanują moją wiedzę o whisky. Jest dobrze :)
Szkocja 2011 ---> miałem już nawet kartkę z mapą podróży. Mógłbym
spokojnie napisać, że miałem za dużo pracy. I to byłaby prawda, ale tak
naprawdę nie udźwignąłbym tego finansowo. Przestałem żyć zgodnie z
filozofią "Złota VISA i do przodu". Brak wyjazdu do Szkocji jest moją
największą porażką roku 2011 :(
Kolekcja whisky ---> dołożyłem 4 nowe półki i na każdej półce whisky stoi w dwóch rzędach :) Puchniemy!
Nowy Open-bar ---> nie ma. Miałem nawet mały kryzys i już prawie
chciałem go sprzedać. Na szczęście kryzys przełamałem i mam nową wizję.
Niestety nowa wersja, która nigdy nie weszła online już jest
nieaktualna. Potrzebuję jeszcze nowszą, ale we'll get there!
A ponadto:
Założyłem bloga o alkoholach i mam teraz na niego wielką zajawkę. Moja
pasja do alkoholi miała kryzys, ale nie zgasła ani trochę. Zdobyłem nową
wiedzę o stylu i elegancji, którą konsekwentnie połączę z alkoholem,
tak aby stworzyć coś wyjątkowego i poza zasięgiem dla innych.
-------------------
TŁUMACZENIA
Przetlumacz.to i spektakularne Hieronimki !!! Co to był za rok! W
kabinach w całej Polsce i nie tylko! Coraz więcej osób z nami pracuje i
mamy coraz większy szacunek z kręgów naukowych i biznesowych. Nie było
bez porażek. Nie było cały czas łatwo. Czasem trząsłem się ze strachu
jak przed maturą, ale najważniejsze jest to, że jesteśmy kawał drogi
dalej do świata prawdziwych tłumaczeń. Mówię już jakoś po FR i cały czas
chcę mówić lepiej. Mam lepszą fonę i nie chce się już zaprzysięgnąć.
Akredytować tak. Może.
Z Agnieszką nie dogaduję się już tak bezzgrzytowo, ale to chyba normalne
w końcu siedzimy razem całe dnie (bywało i tak, że noce). Czasem
skaczemy sobie do gardeł i nie gadamy po 2 tygodnie, ale ogólnie lubię
Cię Rybacka.
Hieronimki --> Wpadłem na pomysł, powiedziałem AR, a ona na to, że robimy.
I zrobiliśmy!
-------------------
SPORT
CO TO BYŁ ZA ROK !!! Dwa półmaratony, maraton, skok na spadochronie,
kickboxing latem 5 razy w tygodniu, cały rok indywidualnego bjj z
Pawulonem, ciężary z Jackiem i transfer Taczera na naszą siłownię,
szóstka Weidera, a do tego na koniec roku zostałem morsem! Według mnie
sport to jeden z najważniejszych elementów rozwoju osobistego. Sport
daje mi moc tak wielką, że rozjebię wszystko! Już zaraz teraz!
Schudłem 10 kg. Przebiegłem maraton i robię serie na drążku kiedy ćwiczę plecy. Wyskocz!
-------------------
INNE
Zacząłem gotować! TAK! Normalnie przynoszę do pracy pojemniki z żarciem
na zmianę z AR. OK, na razie to same proste rzeczy, ale jem o
kilkadziesiąt procent mniej syfu niż kiedyś i omijam 'Golden Arches'.
Kolekcja loafersów. Żeby na loafersach się kończyło... Tassle loafers, czyli te z frędzlami
jednak kupiłem. I będę miał ich więcej z tym że teraz łaknę, wiedenek,
angielek, golfów, monksów, lotników. To nie ma końca i chyba dopadło
mnie na stałe.
No i garnitury. Odnalazłem się w tym. Jeszcze niedawno wyglądałem jak
ochroniarz z Ukrainy, a dzisiaj mam swój styl i naśladowców, dla których
jestem inspiracją. Lubię to!
To był rok wyjazdów. Byłem niemal wszędzie, ale zdecydowanie
najcudowniejszy był wyjazd do Turcji na ślub Melike. Poznałem nową
kulturę i niezwykłych ludzi, którzy pokazali mi prawdziwą i szczerą
życzliwość i uśmiech. Choć niewiele osób zdaje sobie z tego
sprawę, prawdziwe, szczere i bezinteresowne emocje są cenniejsze niż
wszystko czego można dotknąć. W końcu w życiu chodzi o relacje z innymi.
W tym roku stało się też coś strasznego. Z grona moich najbliższych
znajomych odeszły 2 osoby. Nikt im nie kazał. Same chciały. Swoją
przyjaźń uważam za bardzo cenną bo działa zawsze, o każdej porze dnia i
nocy, w każdym miejscu na ziemi. Niektórzy ludzie tylko stwarzają pozory. Szkoda.
Za 2011 dziękuję: Marcie, Jackowi, Taczerowi, Pawulonowi i Rybackiej.
Też:
Krychowi i Vtech'owi --> wielka @ dla Was bracia
Trenerowi, za ciągłą pracę nad moim charakterem.
Pozdrawiam też wszystkich, z którymi bije piątki: Koza, MK, Narciarz, Ola, Staszek, Szusz
Tomek